21.11.15

Zbliżenia.



Ta­bu są tak związa­ne z sek­sem jak jaj­ka z ciastem. 
-Hans Giese 


Obudziłam się dziś rano i zadziwiająco pojawił się w mojej głowie pomysł na post. Post nie byle jaki. Kontrowersyjny, który zapewne powinien być dostępny dla nieco starszych czytelników. Niektórzy może poczują się zgorszeni, obrażeni, poniżeni, albo inne „żeni”. Jednak mnie jako twórcę, autora, czy jakkolwiek mnie nazwiecie, cechuje brak hamulców w tworzeniu tego co mi w duszy gra. W końcu dyskusja zawsze jest dobra. Poszerza horyzonty, uczy i nawet jeśli nikogo nie przekonamy do swojej opinii to i tak rozmowę kończymy bogatsi o szczegóły, czy nawet całkiem znaczące informacje zmieniające niekiedy całkowicie nasz światopogląd.

Nie lubię tego, że erotyzm jest w Polsce często tematem tabu. Nie lubię tego, że polski język ma tak mało określeń na seks. Nie lubię tego, że gdy jakiś nauczyciel o nim wspomni wszyscy robią głupie miny. Nie lubię określenia „pieprzyć się”. Nie lubię tego, nie lubię tamtego…

Nie lubię podejścia społeczeństwa do spraw intymnych. Ot tak, po prostu. Właściwie to śmieszne, że boimy się rozmawiać o czymś, co prędzej czy później stanie się nam bliskie. Mówi się o niskim wskaźniku edukacji seksualnej, a robi się niewiele by to zmienić. Podaje się jedynie ogólnikowe informacje wprowadzając społeczeństwo w błąd. Może to głupie z mojej strony poruszać temat ten na forum. Jednak uważam, że powinniśmy rozmawiać mimo, że doskonale wiemy jak niezręczne to jest. Wiadomo, nie na rzucam nikomu swojego zdania, nie wydaję osądów, czy należy czekać do ślubu, lub wręcz przeciwnie.

Właściwie sama do końca nie wiem, co chciałabym wam przekazać. Może rozpocząć dyskusję? Może sprawić, że rozmowa stanie się mniej dziwna i pokręcona? Może by ludzie zrozumieli, że nie ma w tym nic złego? Nagość w sztuce występuje od zarania dziejów, a sami artyści nie mają problemów z pokazywaniem jej. Dlaczego w takim razie przeciętny człowiek miałby mieć? Widziałam całkiem niedawno sztukę, w której jeden z aktorów był niemalże nagi (nie licząc książki w strategicznym miejscu). Poza lekkim poruszeniem nikt nie wyszedł i nie trzasnął drzwiami. Jednak kiedy na języku polskim bierzemy na tapetę erotyki, po klasie rozchodzi się szmer śmiechów. Wiadomo, że ważnym czynnikiem jest dojrzałość, której wielu ludziom niestety, a może stety (przynajmniej możemy poznać poziom ich głupoty), brakuje.

Oczywiście dorosłość według prawa nie oznacza dorosłości emocjonalnej, a jak wiemy niektórzy są mentalnymi dzieciakami aż do samej śmierci. Uważam jednak, że często nawet nie próbuje się rozmawiać o tematach związanych z cielesnością, spycha się je w odległy, zakurzony, zakamarek pamięci i milczy się. Często rodzice nie potrafią, wstydzą się (a może istnieje jeszcze jakiś powód, o którym nie wiem) rozmawiać z dziećmi sferach intymnych. I tych cielesnych i emocjonalnych.

Może wydaje im się, że rówieśnik ich pociechy mający starsze rodzeństwo ich wyprzedzi? Często jednak robi to Internet, który jest naszpikowany tymże tematem, niestety często w sposób nieodpowiedni. Wyprzedza działania, które powinny zostać podjęte by dzieciaka na ten świat przygotować. Mówi się o coraz większej ilości młodych ludzi uzależnionej od treści pornograficznych, a nie ma informacji o tym, że to jest źródło, w którym poznali czym jest seks i wydaje im się, że zbliżenie to wygląda we właśnie taki sposób. Uważam, że powinno się o tym rozmawiać i zakończyć tematy tabu. A wy?

Love, 
ShinyyGirl

15 komentarzy:

  1. Uważam, że to bardzo dobrze, że poruszyłaś ten temat publicznie . Mało kto by to zrobił . Całkowicie popieram Twoje zdanie . Moja mama ze mną o tym nie rozmawiała . Wielu rzeczy dowiedziałam się w szkole na wdż-cie, a gdy miałam jakieś pytania to Internet zawsze służył pomocą . Niektórych rzeczy dowiedziałam się od swojego chłopaka . Uważam, że ten temat powinien być traktowany jak wszystkie inne, bo to jest naturalne . Jestem w ostatniej klasie liceum, ale nauczyciele nadal nie używają słowa seks itp . Ostatnio gdy miałam jakiś erotyk na polskim to sorka przerabiała go tak "na około" i unikała pewnych słów .

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że napisałaś na ten temat. Seksualność wśród młodych osób uważana jest za coś śmiesznego. To naturalna rzecz, a traktuje się ją jako temat tabu. W piramidzie Maslowa znajduję się na tym samym poziomie, co jedzenie. O jedzeniu można mówić bez wstydu, ale o seksie już nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pomimo tego, że mam 22 lata nie lubię rozmawiać na temat seksu. Po prostu mnie to krępuje. Nie wiem czemu, bo w moim domu nigdy nie było tematów tabu, a rodzice chętnie odpowiadali na pytania lub sami temat zaczynali :)

    Obserwujemy? Daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest bardzo dobry temat, tak jak napisalas rodzice wstydza sie rozmawiac z dziecmi o seksie - ja z moja mama nigdy o tym nie mowilam, i mnie to bardzo zastanawia czemu? Ja mam chlopaka z ktorym jestem juz 4 lata i czasami sie zastanawiam czy moja mame nie ciekawi to czy ja z nim a jesli tak to czy sie zabespieczam, pamietam jak mojej kolezanki mama, nawet przy mnie mowila do niej czy wziela swoje tabletki antykoncepcyjne - to bylo dla mnie dziwne bo u mnie w domu seks to wlasnie temat TABU...

    http://comocarmen.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zobacz co dzieje się we Wrocławiu, gdy na deski teatru ma wejść spektakl: Śmierć i dziewczyna. Tłumy skandujących ludzi, wszystkie kółka różańcowe zebrane w jednym miejscu, policja, która próbuje rozgonić społeczeństwo. A wszystko to dlatego, że spektakl DLA DOROSŁYCH ma zawierać sceny pornograficzne. Ludzie postanowili głośno skandować swoje zdanie, zamiast robić to w sobie. Jest to pewnego rodzaju temat TABU. Skoro ludzie wstydzą się swojej seksualności, to z pewnością jest to dla nich temat TABU.
    /meainsolita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie jest to po prostu dosyć krępujący temat. Wiadomo, jeśli muszę to o nim rozmawiam, nie jest to żadne tabu, ani raczej nie podchodzę do tego z dziecinnym podejściem, raczej odpowiadam normalnie, choć przyznam, że zawsze w jakimś stopniu mnie to krępuje.
    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie nigdy nie myślałam, że temat seksu jest w Polsce tematem tabu... Dla mnie ten temat nie był nigdy jakoś strasznie śmieszny, krępujący i co tam jeszcze, ponieważ wszystko już wiedziałam jako... ośmiolatka :D Mama mi kupiła książkę tłumaczącą wszystko dla takich właśnie brzdąców jakim ów byłam. No ogólnie z mamą często rozmawiałam na temat seksu i takie tam, więc również w szkole nie miałam wypieków na twarzy mówiąc słowo "seks". Z przyjaciółkami już jesteśmy dorosłe i też gadamy sobie o naszych sprawach prywatnych w tym temacie i nie mamy hamulców, haha :D Wydaje mi się, że jeśli chodzi o same rozmowy, to po prostu zależy z kim się na ten temat mówi, bo założę się, że gdybym teraz miała twarzą w twarz z tobą porozmawiać o seksie, to bym się krępowała. A jeśli chodzi o taką ogólną wiedzę dzieciaków na te tematy w Polsce, to myślę że jest całkiem okej :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Określenia na seks w języku polskim: kochać się, uprawiać fizyczną miłość, bzykać się, pie*dolić, grzać, posuwać, chędożyć, je*ać, rypać, pieścić strefy erogenne, kopulować, współżyć, łączyć ciała w miłosnym uścisku, penetrować, konsumować związek, przeżywać rozkosz cielesną, spółkować, sypiać ze sobą, pokładać w alkowie, odbywać stosunek płciowy, dzielić z kimś łoże, seksić się, łączyć w akcie płciowym, grzeszyć fizycznie, figlować na łące. Uf, więcej mi się nie chce, poza tym zaczynam się czerwienić! :D Ale ogólnie spoko, zwiększać świadomość społeczną, ale nie dla bajek o homoseksualnych pingwinkach dla pięciolatków :v

    Pozdrawiam!
    www.kulturaifetysze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się nie krępuje rozmawiac na ten temat. Tzn moze z rodzicami, bo to jednak jest dla mnie samo w sobie krepujace, ale ze znajomymi nie wstydze sie w ogole/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie nie jest to temat tabu i dobrze, że go poruszyłaś. Właściwie to nawet nigdy nie zauważyłam, żeby w Polsce był aż tak krępujący czy zakazany, ale jednak jest...
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Recenzja szminka z Maca u mnie na blogu ;) byłaś jej ciekawa wiec pisze ;)
    justfashion-justpassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Również uważam iż powinno się rozmawiać na temat tabu.
    Bardzo fajnie to wszystko napisałaś :D Obserwuje!
    Zapraszam do mnie- bo-kazdy-moze.blogspot.com (KLIKNIJ)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy wpis.
    Jeżeli nie masz nic przeciwko to nominuję Cię do LBA, daj znać u mnie czy się zgadzasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz bardzo mądre myślenie :)

    ,, Modernizuję '' bloga ! :)
    www.madame-white.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń