10.11.15

"Pozwólcie mi na obraz...."



Zrobiłem zdjęcie martwego, 9-miesiecznego Aarona w pięknym, jednolitym oświetleniu i to jest jedno z najlepszych zdjęć w całej mojej karierze. 
„Jak umierają słonie”

 
Wojna niszczy. Wojna niszczy wszystko na swojej drodze. Nie oszczędza ofiar. Nie oszczędza niczego, a świat, a LUDZIE tym żyją. Pozwólcie mi na obraz… POZWÓLCIE MI NA OBRAZ!
 
Czerwiec 1992 r., township, Boipatong, RPA. 9- miesięczny Aaron zostaje zarąbany na śmierć przez napastników z Inkathy, wspieranych przez policję. GREG MARINOVICH ROBI ZDJĘCIE.

Marzec 1993 r., Południowy Sudan. Sęp czai się za plecami wygłodzonej, sudańskiej dziewczynki. KEVIN CARTER ROBI ZDJĘCIE.  Zdobywa nagrodę Pulitzera. Popełnia samobójstwo. Do dziś nie wiadomo, czy pomógł dziecku.
Kwiecień 1994 r., Johannesburg, RPA. Piątka reporterów stoi nad ciałem ofiary zamieszek przed wolnymi wyborami. KRZYSZTOF MILLER ROBI ZDJĘCIE.
Fotografują coś, co nigdy nie powinno się zdarzyć. Nieszczęście ludzkie. Właściwie nawet nie to doprowadziło mnie do łez rozpaczy. Teatr Współczesny na podstawie książek Grażyny Jagielskiej i sylwetek innych związanych z tym ludzi stworzył obraz wojny. Obraz reporterów wojennych. Obraz niszczycielski w całym swoim przekazie. Stworzył sztukę „Jak umierają słonie”
Najbardziej… a właściwie zacznijmy inaczej. Mamy postać ojca, któremu nie pozostało już nic. Jego desperacja sięga to tego, że zjada ciało swojej córki. Nie potrafi jej ochronić. Nie potrafi zrobić tego, co każdy ojciec robić powinien. Nie może być jej bohaterem. Miał możliwość sprzedania jej. Za 50 dolarów. Facet obiecał, że zapiszę ją do szkoły… że nie będzie jej GWAŁCIŁ. Jednak to tylko słowa… Czymże są słowa? 
Nie ma gdzie żyć, nie ma co jeść nie ma niczego. Na jałowej ziemi, na której kiedyś stał jego barak powstanie nowe, piękne osiedle. Kątem oka, siedząc w teatralnym fotelu widziałam jak mężczyzna obok mnie wyciera łzy, a mój tata siedzący z drugiej strony odwraca głowę.
Przedstawiono również doskonale znanego Jamesa Foley’a. Niezależnego reportera uprowadzonego w listopadzie 2012 roku, a straconego przez państwo Islamskie w sierpniu 2014 r. Egzekucja została umieszczona w Internecie i obejrzana ponad 20 milionów razy. W przedstawieniu widzimy jest jego wcześniejsze pożegnanie z rodziną. Mówi do rodzeństwa, rodziców, babci, zdaje sobie sprawę, że to już koniec.
Marie traci jedno oko w czasie wybuchu granatnika na Sri Lance, jednak już kilka godzin po zamachu wysyła sprawozdanie do gazety. Mówi rzecz ważną, jeśli nie najważniejszą. Sama zdecydowała się na ten los, który w żadnym wypadku nie czyni z niej bohatera.
Jednak, czy nie jest tak, że sztuka żyje ludzką tragedią? Pisze i tworzy o niej jakby było to coś normalnego. Napędza oglądalność. Właściwie to czy mamy prawo mówić o nieszczęściu innych? Jestem pewna, że żadna z ofiar nie chwaliłaby się sposobem w jaki zginęła, a media tworzą obraz jaki chcą, manipulują historią, a co to zmienia? Co zmienia ukazania biedy, choroby, śmierci? Nikt nie patrzy na te obrazy, nie uśmiecha się i nie stwierdza, że to świetnie, że powstały. Jednak czy my wszyscy nie jesteśmy w pewnie sposób za to odpowiedzialni?
Są tylko dwa wyjścia: zacząć ingerować w los ofiary albo o nim pisać. Trzeba wybrać. Nie można tak po prostu tknąć cudzego losu i pójść dalej, szukając nowej historii. Takie tknięcia nie uchodzą bezkarnie. To się kiedyś obróci przeciwko nam. - Teatr Współczesny w Szczecinie

Love,
ShinyyGirl


17 komentarzy:

  1. Witaj. Masz świetnego bloga :* Zapraszam do mnie :)
    https://minneysoul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pamietam jak w szkole na lekcji rozmawialismy o tym zdjeciu zrobionym przez Kevina, pamietam jak cala klasa mowila ze 'dobrze ze popelnil samobojstwo', poprostu nie nawidzili go za to ze zrobil zdjecie zamiast pomoc jej. A w mojej opini to tak racja zamiast robic zdjecia mogl jej odrazu pomoc ale z drugiej strony dla czego nikt o tym nie pomyslal ze on chcial pokazac innym jaka jest rzeczywistosc? A moze pomogl tej dziewczynce. Nikt tego nie wie, i nikt sie nie dowie... Jedynym plusem jest to ze te zdjecie zrobilo takie zamieszanie ze duzo ludzi je widzialo, ale czy to w jakis sposob zadzialalo na to by pomoc innym? Mysle ze media działaja teraz w taki sposob że ludzie spedzaja cale dnie na dyskusjach zamiast robic cos w tym kierunku i pomagac :/

    http://comocarmen.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą Joanna, jakie to strasznie prawdziwe to, co powiedziałaś /M

    Dwie Perspektywy Blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzieś słyszałam, że dziewczynka przedstawiona na drugim zdjęciu była chora na jakąś chorobę zakaźną, a osobę, która znalazłaby się za blisko niej czekałaby śmierć. Poza tym ona była już w stanie agonii i żadna pomoc na nic by się nie zdała. Wiem, okropne. Mimo wszystko fotografowanie jej moim zdaniem nie było stosowne.
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie jest to zbyt brutalne ;/
    http://inspirationforlife.byania.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog kochana!
    Czy mogłabyś poklikać u nas w linki? Bardzo prosimy <3
    Ponieważ staramy się o pierwszą współpracę :)
    A ty możesz nam pomóc :)
    fashion--twins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. rozkleiło mnie to pierwsze zdjęcie...
    Według mnie nieetyczne, że zamiast pomóc ktoś robi zdjęcie.
    Zapraszam do mnie :)
    Gabrielle->Nowy Post!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami wydaje się, że ludzie są strasznymi stworzeniami. I wydaje mi się, że tak po prostu jest. To po prostu ludzka natura. I choć nie powinno się oceniać całej ludzkości po jednym człowieku, to niektórych po prostu nie da się ignorować. Czy ja wiem, czy dobrze, że fotograf popełnił samobójstwo? Dla mnie to tchórzostwo, najłatwiejsza droga wyjścia. Powinien z tym żyć, być za to osądzonym, stanąć twarz z ludźmi i patrzyć na ich pogardę - to byłby dla niego idealny los. Potem może go wysłać w to samo miejsce gdzie robił te zdjęcia i mu nie pomagać. Kiedy już nie dawałby rady i wyglądałby jak to biedne dziecko, należałoby mu zrobić "sesję fotograficzną" i zostawić na pastwę losu. Mogę się wydawać okrutna, ale to właśnie takimi zasadami się kieruję - oko za oko ząb za ząb. A twój post bardzo trafia do czytelnika, miałam łzy w oczach kiedy czytałam te fragmenty i oglądałam zdjęcia... Po prostu jak można? :/
    A potem czytam te komentarze wyżej i od razu mi się uśmiech pojawił na twarzy. Haha, pierwszy komentarz i to jeszcze pod takim postem - Świetny blog :* ... No nie mogę :D
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ludźmi rządzi nienawiść. Chora ambicja posiadania, bycia najmocniejszym, lepszym od innych. Dość tego. Dlaczego są te wszystkie wojny? Po co wzajemne zabijanie, zadawanie sobie cierpienia? Nie możemy żyć w pokoju. Jesteśmy ludźmi.
    Pięknie napisane ;)
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie piszesz :) trafia do człowieka ;)
    grlfashion.blogspot.com
    Czy mogłabyś poklikać w linki w moim nowym poście ?:*
    Bardzo proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się sposób w jaki piszesz... Przemawia do mnie w 100%! Fajnie, że ktoś porusza tak ważne tematy...
    Pisałaś ostatnio u mnie z propozycją wzajemnej obserwacji... Ja już obserwuję od pewnego czasu :) Zapraszam więc do mnie :) www.tangledstories314.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawie opisane ;)

    jeśli chodzi o wspólną obserwację to zacznij ;)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawda jest wstrząsająca. Możemy debatować na temat tego, czy lepiej od razu pomóc czy uchwycić te przerażające momenty. Możliwe, że robią to w dobrej wierze, chcąc pokazać jaki jest świat i otwierać ludziom oczy, ale czy to w ogóle możliwe? Ludzie i tak będę obserwować tylko to na co w danej chwili mają ochotę. "Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej" - Edward Stachura.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli chodzi o zdjęcie Kevina, które chyba zna już cały świat hm, muszę przyznać, że nie podoba mi się, gdy ludzie tak bezpodstawnie go krytykują. Jak widać po jego samobójstwie, nie był o człowiek obojętny na krzywdy, bo po prostu nie potrafił żyć z poczuciem winy. Tak jak ktoś napisał w komentarzu, może po prostu chciał pokazać innym ludziom rzeczywistość, a z drugiej strony - czy temu dziecku dało się jeszcze jakoś pomóc? Jakby mężczyzna nawet odpędził sępa, to co stałoby się dalej?
    http://zadumam.blogspot.com/
    http://jannaphotos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy post :) obserwuje i zapraszam do mnie
    http://xnewagex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny opis jak i cały blog
    pytłaś o wspólną obserwację, więc zacznij
    http://imnotafraidanymore147.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście jest tak, że media, twory artystyczne, sztuka opiera się na tragedii innych.
    bgrenda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń