31.10.15

3. #ShinyyGirlKulturalnie: "Śpiew Szczerbatych Mew" - Teatr Mały w Szczecinie





"To nie czerwony młyn rozbłyska neonami,
jednak paryski mają tutaj sznyt.
Bo chociaż tańszy na fotelach jest aksamit
to wina więcej pije się i tańczy po świt."
~Maciej Litkowski
"Kaskada" 


     O Szczecinie można mówić. O Szczecinie można pisać. O Szczecinie można ŚPIEWAĆ. Lubię muzykę inną niż wszyscy, zahaczającą o piosenkę aktorską, wykonywaną przez ludzi z przygotowaniem wokalnym, a nie ogromnym „piraem”, za którymi stoi sztab stylistów, marketingowców i nie raz, nie dwa, nie pięć wspomagającymi się playbackiem. Nie mówię tu o kolejnym Czesławie Niemenie, czy Marku Grechucie. Mam na myśli ludzi, których głos jest czysty i wypracowany. Tak, mówię tu o aktorach (jak zwykle). Rok temu w maju, całkiem przypadkowo, koleżanka mojej mamy wypatrzyła premierę „Śpiewu Szczerbatych Mew”, tytuł ten zwrócił naszą uwagę w szczególny sposób. Dlaczego? Szczerbatymi Mewami na Pomorzu nazywano panie wykonujący najstarszy zawód świata. W tym momencie z tyłu mojej głowy zapaliła się lampka „co oni znowu wykombinowali?!”. Bilety załatwiliśmy (i to w promocyjnej cenie!) i nie wiedząc czego się spodziewać zawędrowaliśmy (ja po raz pierwszy) do Teatru Małego w Szczecinie, będącego jedną z trzech scen Teatru Współczesnego. 

     Nawet nie wyobrażacie sobie mojego zdziwienia gdy okazało się, że spektakl jest zbiorem autorskich piosenek o moim mieście oraz nową interpretacją, posłyszanych na przydomowych podwórkach, popularnych wyliczanek. Część ludzi, którzy tak jak ja nie byli na to przygotowani, zapewne poczuli się ogromnie zaskoczeni formą, jak i momentami niewybrednym słownictwem, które jednak nadawało cały charakter tej inscenizacji. Widziałam w pierwszym rzędzie (gdyby ktoś z was kiedyś się tam wybierał, to miejsca są nienumerowane) dwójkę dzieci. Właściwie zaskoczyło mnie to, bo jak wiadomo Współczesny lubi eksperymentować. Jako rodzic nie chciałabym, żeby moje dziecko słuchało „o kurwie”, „skurwysynie”, albo, że gdy się schylimy „to w dupie mamy morze”. Ja, osoba, która uważa, ze sztuka rządzi się własnymi prawami wyszłam z teatru bardzo pozytywnie nastawiona do tego co usłyszałam. Właściwie, jeśli mam być szczera, to od razu zamarzyłam by mieć te utwory,  na swoim telefonie albo komputerze. 

     Minęło kilka miesięcy i wyczytałam, że zostanie wydana płyta, co niezmiernie mnie ucieszyło. Gdy tylko dowiedziałam się, że już jest w sprzedaży pognałam i kupiłam swój egzemplarz, a potem przez całe tegoroczne wakacje nie wyciągałam go z mojego laptopa, piosenki umiem już praktycznie na pamięć. Przyszło to samoczynnie, nawet nie wiem kiedy. We wrześniu całkowicie przypadkowo natknęłam się na informacje, że pod koniec miesiąca jest planowana premiera krążka, który z takim zamiłowaniem słucham, i razem z rodzicami wybraliśmy się na to wydarzenie. Właściwie to nie mieli wielkiego wyboru, ale jak mi później przyznali, bawili się świetnie. 

     W Starej Rzeźni rozbrzmiały takie piosenki jak „Kaskada*”, „Morze” i „Marzena”. Wszystkie w szczecińskich klimatach, wszystkie na żywo, bez wspomagaczy. Chyba istotne jest by powiedzieć, że autorzy (teskt: Maciej Litkowski, muzyka: Barbara Lewandowska) pokazali wizję miasta, na którą niewiele osób by się pokusiło. W wykonaniu całego zespołu aktorskiego „dziwki”, czy „burdele” wcale nie brzmiały dziwnie, żenująco, czy idiotycznie. Po koncercie była okazja rozmowy z aktorami i podpisanie płyt. Ja niestety swojej nie zabrałam (tak, rozwaliłam pudełko), ale mam za to pamiątkowe selfie (możecie obejrzeć niżej) i wspomnienie krótkiej wymiany zdań pokazującej jak miłymi i sympatycznymi osobami są.

     Jeśli mielibyście okazję wybrać się na „Mewy”, to wiedząc co nieco o Szczecinie, albo nawet nie wiedząc nic powinniście coś z tego wyciągnąć. Pozytywnego, czy negatywnego? To już zależy od was, ale nie sądzę byście wyszli z sali bez żadnych odczuć. Zwyczajnie się nie da. Jako przedsmak przedstawiam wam poniżej trzy piosenki, o których wspomniałam wyżej.

Love,
ShinyyGirl

*Kaskada- zespół rozrywkowo-gospodarczy w Szczecinie. Budynek spłonął 27 kwietnia 1981. W pożarze zginęło 14 osób. Dziś na jego miejscu powstało centrum handlowe Galeria Kaskada 

Od lewej: ja, B. Lewandowska (muzyka), M. Litkowski (tekst)





Źródło filmów: YouTube



19 komentarzy:

  1. Słuchasz muzykę inną niż większość nastolatków dzisiejszego wieku . czyni Cię to wyjątkową . To zaskakujące , ze są na tym świecie takie osoby jak ty :)
    W Szczecinie osobiście nigdy nie byłam ale nic straconego . Moze kiedyś zawitam :) Zapraszam do siebie orchixn.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post :)
    Pozdrawiam i zapraszam: http://rebelownlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przesłuchałam, dla mnie dziwna muzyka, ale nie jest zła, po prostu nie mój styl :) Fajnie się tak czasem do teatru przejść :)
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hi dear!!! your blog is really cute and your posts are very interesting !!! would you like to follow each other ? follow me and I will follow you immediately , you soon !!
    http://loryschannelmakeupandbeauty.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  5. Muzyka jest ok. też trochę nie mój styl chociaż kojarzy mi się ze twórczością Renaty Przemyk którą uwielbiam :) Też nie podążam za gwiazdkami popu, które istnieją tylko dlatego że mają za sobą grupe ludzi która na to pracuje i do tego piękną buźkę ;)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dość ze Aktorzy to nawet i śpiewać umieją :) Twoje zainteresowanie do teatru jest takie piękne że nie długo chyba zaczniesz inspirować ludzi o ile już tego nie robisz :)

    http://comocarmen.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz bardzo oryginalny 'gust' muzyczny :D
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Good contain I have seen in your article. If anyone want to increase blog visitor traffic and income then get useful tips on http://24hoursseo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki temu, że słuchasz innej muzyki jesteś oryginalna, wyjątkowa, co bardzo cenię sobie w ludziach :)) Twoje zainteresowanie teatrem jest cudowne, bardzo mnie tym inspirujesz! :))
    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesujący post:) musze tu częściej zaglądac :)
    http://wiejskirogalik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przejmuj się, wróci lato to znowu zapomnisz o kosmetykach, Twoja buzia rozpromieni razem ze Słońcem, teraz nawet delikatny makijaż rozweseli bladą buzie w te jesienne dni i wieczory! ;)

    Dzięki za komentarz i oczywiście, że jestem zainteresowana, obserwuję!;)

    madziuchnaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń