10.8.15

Warszawa i podlasie 2015

Witajcie kochani/misie/żabki/żuczki/skarby, właściwie długo zastanawiałam się jak mam się do was zwracać i chyba właśnie "kochani" jest dla mnie najbardziej naturalne i najbardziej w moim stylu. 
W momencie zakładania bloga obiecałam sobie, że co 5 dni pojawi się nowy post. Dlatego też przybyłam, żeby pokazać wam mój ostatni wyjazd.

20 lipca wyjechałam z dworca w Szczecinie w 6 godzinną podróż do Warszawy, co dla osoby, która tak jak ja nienawidzi jeździć, było ogromnym wyzwaniem. Z dworca odebrała mnie ciocia i ruszyłyśmy odwiedzić jej córkę w gabinecie kosmetycznym, w którym pracuje, co dla sob nieznających stolicy było ogromnym wyzwaniem. Po szybkiej filiżance herbaty i kawałku ciasta ruszyłyśmy na podbój Złotych Tarasów. Zadziwiająco jak na mnie nie kupiłam nic, następnie odebrałyśmy mój bagaż i ok 20 wyruszyłyśmy do Białej-Podlaskiej, która była celem naszej podróży.

 

Następne półtora tygodnia spędziłam na odpoczynku i wycieczkach samochodowych do wsi nieopodal, poznając moją bliższą i dalszą rodzinę. Moje kuzynostwo, które okazało się starsze niż sądziłam, przyjęło mnie bardzo dobrze i wesoło, wiec ta część wyjazdu była bardzo udana.

 30 lipca zapakowałam się w pociąg i pojechałam na podbój Warszawy. Był to mój pierwszy raz, więc był to odpowiedni moment na obejrzenie najciekawszych miejsc w stolicy. Byłam na punkcie widokowym w Pałacu Kultury, w Łazienkach, na Starówce, Nowym Świecie pod Pałacem Prezydenckim i Belwederem. Zostawiłam stanowczo za dużo pieniędzy w Bath and Body Works, zjadłam najsmaczniejszego burgera w moim życiu i doczekałam się swoich pierwszych hybrydowych paznokci. Żałuje tylko, że nie udało mi się zostać do godziny "W", którą zawsze chciałam spędzić w stolicy, by oddać osobisty hołd powstańcom w którymś z ważnych dla tego wydarzenia miejsc.

1 lipca ok 19 byłam już na dworcu w Szczecinie skąd odebrali mnie rodzice. Wyjazd ten był bardzo udany i zaliczam go do najfajniejszych wydarzeń tych wakacji.

Na koniec trochę zdjęć!









































7 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci wyjazdu do Warszawy. *.*
    Fajnie, że spędziłaś miło czas w gronie rodziny. Dobry kontakt z bliskimi jest bardzo ważny, lecz niestety jest także rzadkością.
    Bardzo ciekawy wpis. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie xx
    Sztuka parzenia herbaty [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam chodzić po Starówce! ^^
    Dobrze, że twój wyjazd się udał ;)
    Bardzo fajne, pozytywne zdjęcia :)
    Pozdrawiam! :D
    http://gabissxv.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne fotki. Wyjazdy udane, czego chcieć więcej :D
    U mnie nowy post, zapraszam.

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia! Widać, że wyjazd się udał <3
    thousand-miles-to-heaven.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym chciała zwiedzić kiedyś Warszawę. ;)
    roxannee-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam chodzić do Bath&Body Works w Złotych!
    fajny post :)
    melkamorelka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń