5.8.15

Ulubieńcy lipca

Chciałabym właśnie w tym momencie zapoczątkować comiesięczną serię na moim blogu czyli wszędobylskich "ulubieńców", chyba każda blogerka czy vlogerka zajmująca się tematyką beauty lub lifestylową coś na ten temat tworzy. Wybrałam kilka produktów z różnych kategorii, którymi chciałabym się  wami podzielić. 

 WIĘC ZACZYNAMY!

PIELĘGNACJA:

1. W tym miesiącu przyszła pora na borówkowy żel pod prysznic z The Body Shopu. Sam jego zapach sprawił, że jest moim ulubieńcem. Jego wydajność jest całkiem spora. Myślę, że gdy mi się skończy kupię go ponownie





2. Drugim i ostatnim pielęgnacyjnym produktem jest morelowy szampon z Garniera. Otwarcie wszem i wobec mogę powiedzieć, że miał ogromny wpływ na ratował moich wiecznie przesuszonych włosów, które ostatnio odżyły.


KOLORÓWKA:


1. W tym miesiącu nie pomalowałam się ani razu, uznałam, że mojej skórze przyda się detoks. Co z tym idzie nie mogę powiedzieć wam o żadnym typowym kolorówkowym produkcie. Jednak do kategorii tej zaliczyłam paznokcie. Przed wami mój absolutny ulubieniec, moje pierwsze i mam nadzieję, że nie ostatnie, hybrydowe pazurki, które zawdzięczam mojej kuzynce.


PICIE I JEDZENIE:


1. Jeśli chodzi o jedzenie to moim ulubieńcem jest obiad, który zjadłam 31 lipca w Warszawie. Był to burger z frytkami. Mimo, że rzadko kiedy jem mięso niż kurczaka to tym razem wołowina była przepyszna!


2. Ulubionym napojem chociaż pitym tylko raz była nowa, zielona wersja coca-coli. Wielkiej różnicy w smaku nie zauważyłam ale jakkolwiek głupio to zabrzmi oczarowała mnie jej puszka.



KSIĄŻKI I FILMY:


Nie zrobię tu żadnego podziału, bo i książka i film to Harry Potter i kamień filozoficzny. Obie pozycje to właściwie kwintesencja mojego dzieciństwa tak jak cała seria przygód tego czarodzieja.


MUZYKA:


W moich słuchawkach królowało wszystkim doskonale znane "See You Again". Myślę, że nie muszę nikomu przedstawiać tej piosenki. Wylądowała w najczęściej odtwarzanych utworach w moim telefonie tuż obok Thinking Out Loud.


WYDARZENIA:


Ostatnim już ulubieńcem jest mój wyjazd na Podlasie i późniejszy przystanek w Warszawie, ale o tum będzie osobny post!


A WY JAKICH MACIE ULUBIEŃCÓW W TYM MIESIĄCU?

Czekam na wasze odpowiedzi w komentarzach!



3 komentarze:

  1. Tej nowej coli jeszcze nie piłam ;) muszę spróbować ;) Może obserwacja? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetni ulubieńcy! Może wypróbuję ten szampon do włosów :)) Ta piosenka również była w moich ulubieńcach, ale wcześniejszych :))
    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com - klik♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten borówkowy żel i coca cola mnie zainteresowały :)
    Ja robię ulubieńców od początku bloga, jeżeli cię interesują moi, możesz zajrzeć na post z 31 lipca, bądź zobaczyć na youtube :)
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń