30.7.15

Mordercza obsesja to zaledwie początek, czyli "Wciąż żywa" Petera Jamesa

Kocham czytać. Powiedziałabym właściwie KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM i byłoby to jeszcze za mało. Smutną prawdą jest, że zazwyczaj nie mam na to czasu. Teraz są wakacje. Wreszcie mogę robić to co lubię, wiec nie mogłam się powstrzymać przed zakupem jakiejś ciekawej pozycji.
Więc panie i panowie dzisiaj do odstrzału idzie "Wiecznie żywa" Petera Jamesa.


 

Autor: Peter James
Oryginalny tytuł: Not dead yet
Przekład: Jerzy Malinowski
Wydawnictwo:  Buchmann Sp. z o.o.
Seria: Fabryka Sensacji
Ilość stron:  442
Gatunek: Kryminał

Gwiazda rocka i obsesyjny morderca... 

DLA PRODUCENTA
ten film może okazać się kasowym sukcesem.

DLA GAI,
gwiazdy rocka, rocka kochanki króla Jerzego IV może oznaczać nominację do Oscara.

25.7.15

Mój zwierzęcy przyjaciel TAG



W moim domu od niepamiętnych czasów psy były członkami rodziny. Tak jest i teraz. Mam pupila, przyjaciela i najlepszą maskotkę na świecie. Uznałam, że ciekawie byłoby zająć się Tagiem „mój zwierzęcy przyjaciel”, który zawsze przynosi mi dużo uśmiechu.


20.7.15

Before I die

Dobre dwa lata temu wpadłam na pomysł stworzenia własnej listy Before I die czyli 100 rzeczy, które chcę zrobić przed śmiercią. Część z punktów udało mi się już spełnić, a w niektóre muszę włożyć jeszcze dużo pracy, ale myślę, że dam rade. Bo kto jak nie ja?
Wszystkich razem i każdego z osobna zachęcam do zrobienia takiej listy i spełniania marzeń.



BEFORE I DIE

15.7.15

Pobierowo 2015

Połowa lipca za nami wiec dobrze byłoby wspomnieć o wyjeździe, z którego wróciłam całkiem niedawno. W czasie pierwszego tygodnia wakacji odwiedziłam, jak wiele razy w roku, nadmorskie miasteczko jakim jest Pobierowo. W żaden sposób nie mogę uniknąć wyjazdów tam, ponieważ jest to miejsce zamieszkania części mojej rodziny, ale muszę przyznać, że mimo zgrzytów i marudzenia udało mi się całkiem dobrze wypocząć. Co ciekawe nawet całe trzy razy odwiedziłam plażę, a to nie zdarza się często. Właściwie można powiedzieć, że choruje na plażowanie. Nie lubię się opalać, czy siedzieć w wodzie. Jestem raczej zwolennikiem spędzania czasu w ogrodzie dziadków z książką w jednej ręce i popijając coś zimnego. Oczywiście byłam kilkukrotnym gościem "Melby" czyli miejsca z najlepszymi goframi na świecie, niestety w tym roku przez kilometrowe kolejki nie zjadłam ani jednego loda w Szkolnickim, moim drugim ulubionym punkcie gastronomicznym w Pobierowie. Często zastanawiam się co takiego można tam robić poza smażeniem się na plaży i całkiem przypadkiem dowiedziałam się parku linowym, który od kilku lat można znaleźć obok głównej ulicy, dla spragnionych innych sportów dostępny jest również kompleks boisk, a dla smakoszy długa lista kawiarni i knajpek. Ot typowa nadmorska miejscowość, która na czas trwania sezonu odżywa.
Nie wybywałam na dłuższe wyprawy co tłumaczy niewielką ilość zdjęć jaką dla was mam ale mam nadzieję, że się wam spodobają!

10.7.15

Park dinozaurów



W ostatnim czasie miała okazję pojechać na całkowicie nietypową wycieczkę razem z moją mamą. Udało nam się zwiedzić park dinozaurów w Nowinach Wielkich. Miejsce tak nietypowe, że pozostawiło same bardzo pozytywne wspomnienia. Myślę, że i starszy i młodszy znajdzie dla siebie rozrywkę. Park mieści się na zalesionym terenie imitującym dżunglę, co kilkanaście metrów usytuowane są naturalnej wielkości postacie dinozaurów. Na koniec podróży tych najmłodszych czekają dwa place zabaw z ogromnymi, wyłaniającymi się z piasku skamielinami! Dzieciaki korzystające z tej atrakcji były przeszczęśliwe, to mogę zagwarantować. Powinnam chyba jeszcze wspomnieć, że park gwarantuje również doznania słuchowe, ponieważ część eksponatów wydaje z siebie wycie, skrzeczenie czy inne dźwięki towarzyszące tym stworzeniom. Rezerwując wcześniej miejsca możemy wziąć udział w lekcji na temat dinozaurów, czy pomalować farbami gipsowy szkielet. Do dyspozycji zwiedzających znajduje się również muzeum posiadające kamienie i minerały z poprzednich wieków. 

Czy polecam to miejsce?
Oczywiście! Dla małych dzieci jak i tych dorosłych, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie i nie będzie czasu na nudę! Dla potwierdzenia załączam duuuuuuużo zdjęć!

5.7.15

Wyprzedaże H&M

Tak, tak znowu zakupy... wiem, że to złe ale w czasie wyprzedaży nie potrafię odmówić sobie nowinek. W ciągu ostatnich tygodni pozwoliłam sobie na podwójne zakupy w h&m'ie. Pierwsze z nich były on-line w długo wyczekiwanym przeze mnie sklepie internetowym (korzystając z darmowej przesyłki), a drugie stacjonarnie. Nie kupiłam jakoś bardzo dużo, chociaż wyprzedaże trwają w najlepsze więc nie powinnam teraz wydawać osądów. Właściwie po cichu mam nadzieję na spory dopływ gotówki, który będę mogła z radością wydać. Podsumowując w sklepie internetowym zapłaciłam ok 69 zł zamiast 150 zł, a stacjonarnie 60 zł zamiast 160 zł.

1.7.15

London shopping



Myślę, że nadszedł czas na typowo babską rzecz jaką są zakupy! Będąc w Londynie miałam okazję spędzić trochę czasu na Oxford Street i nie tylko (chociaż z nazwą Oxford wiele się wiążę, bo cześć zakupów zrobiłam w mieście Oxford). Prym wiedzie oczywiście Primark ale nie zabraknie również kilku innych ciekawych sklepów! Klikając na zdjęcia przeniesiecie się do stron internetowych z produktami, które udało mi się znaleźć.

Lush

Pierwszym sklepem, który odwiedziłam był Lush. W momencie gdy zobaczyłam i poczułam zapachy wszystkich kul do kąpieli miałam ochotę kupić wszystko. Dosłownie WSZYSTKO! Niestety poza jednym rozmazanym zdjęciem nie mogę pokazać wam moich zakupów, ale załączam fotki z ich strony internetowej. Musicie mi uwierzyć, nie różnią się niczym od rzeczywistości!