9.8.17

Koncert Eda Sheerana w Berlinie

Witajcie, nie wiem czy ktoś z Was pamięta jeszcze kim jestem i co tutaj robię. Tak, postanowiłam znowu spróbować blogować. Minęło dużo czasu odkąd napisałam coś innego poza notatkami na uczelnie. Czas to zmienić, czas znowu zacząć się rozwijać. 
Skoro znowu się do was odzywam chciałabym zacząć wydarzeniem, które miało miejsce już kilka miesięcy temu, ale mimo to dalej o nim myślę i dalej wspominam je bardzo miło.
W marcu tego roku spełniłam jedno z moich koncertowych marzeń. Jeśli ktokolwiek z was zabłądził w ostatnim czasie na mojego instagrama lub twittera mógł zobaczyć, że był to koncert Eda Sheerana w Berlińskiej Mercedes-Benz Arenie.
Uważam, że należałoby zacząć od tego w jaki sposób udało mi się kupić bilet na to wydarzenie. Drugiego lutego tego roku rozegrała się bitwa o bilety. Fani Eda stanęli ramie w ramie by kupić w wielu przypadkach jakikolwiek bilet. Wielu poległo w starciu z serwerem eventimu. Z tego co udało mi się wyszperać w internecie koncert wyprzedał się w zaledwie kilkanaście minut, a wiele osób pisało, że kiedy udało im się wreszcie dostać na stronę to żadne bilety nie były już dostępne. Na szczęście ja dałam rade, kupiłam drugi sektor od sceny na trybunach dolnych. Skończyłam, co prawda w zupełnie innym miejscu ale o tym później.


27.3.16

Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru o Szczecińskim "Akropolis" słów więcej niż kilka.



Tekst powstał na potrzeby konkursu literackiego organizowanego przez Teatr Współczesny w Szczecinie z okazji projektu "Klasyka Żywa" na 250-lecie teatru publicznego w Polsce. Nie zajął co prawda znaczącego miejsca, jednak jest dla mnie ważny na tyle, że chcę się z wami nim podzielić.

20.3.16

"Magia" studniówki

Dzień dobry, witam, cześć, hej, heloł…


Dawno mnie tu nie było, pewnie powinnam się wytłumaczyć, ale tego nie zrobię. Nie muszę i skorzystam z tego przywileju. Już jestem i nie wybieram się w żadną niekończącą się podróż. Jeśli ktoś z was lubił moje poprzednie posty, to i tym razem powinien być zainteresowany.

Działo się kilka rzeczy na tyle ciekawych, że postanowiłam się z wami mini podzielić. Wyszłam już pewnie z wprawy w pisaniu o czymś, do kogoś, twórczo i poprawnie, ale coś za coś. Muszę znowu przywyknąć.